Cejrowski użył broni palnej! “Mam dziurawy samochód, ale okrzyknęli mnie herosem”.

Mam dziurę w samochodzie! – takimi słowami rozpoczął swoją dzisiejszą “wizytę” w programie “Minęła 20” na antenie TVP Info Wojciech Cejrowski – znany podróżnik, dziennikarz i publicysta.

Cejrowski rozmawiał z Michałem Rachoniem poprzez łączenie wideo, co stało się już niemal tradycją, gdyż większość życia spędza w Stanach Zjednoczonych lub krajach ościennych. Z Arizony przekazał nam ciekawą informację.

Skąd w samochodzie znanego podróżnika wzięła się ogromna dziura? Otóż za sprawą samego Cejrowskiego i jego… śrutówki!

“Jeśli widzisz rój, to strzelaj, ale upewnij się, że za rojem coś nie stoi, na przykład twój samochód” – powiedział prześmiewczo w rozmowie z Rachoniem Cejrowski. Postanowiliśmy zrobić krótki research w celu pozyskania większej ilości informacji…

Nie trzeba było szukać daleko, bowiem całą historię Wojciech Cejrowski opisał na swoim Facebooku. Oto ona:

“Przyleciał rój.
Strzeliłem…
Mam dziurawy samochód.
***
Pojechałem do knajpy.
Zapytali czemu mam dziurawy samochód?
Odpowiedziałem.
I natychmiast zostałem knajpianym herosem. Gdyby nasza preriowa społeczność rozdawała jakiekolwiek doroczne nagrody, to dziś właśnie zgarnąłem wszystkie.” (pisownia oryginalna)

Ale to nie koniec. Jest jeszcze post scriptum.

Mechanik zapytał czy chcę, żeby mi załatał dziury w samochodzie? Wtedy ja zapytałem Mechanika czy oszalał? Czy w mojej sytuacji on załatałby sobie te dziury?! Przecież one są jak ordery na piersi – przypominają o Wielkich Czynach Bohatera. Ludzie podchodzą do mojego auta, władają palce w te dziury i opowiadają preriową legendę. O Tym Który Zastrzelił Wściekły Rój Ze Śrutówki” – przekazał Cejrowski.

Jak widać, znanego z chodzenia “boso przez świat” polskiego podróżnika, przygody rodem z hollywoodzkiej produkcji spotykają nie tylko w najdalszych zakątkach świata, wśród dzikich plemion, ale nawet w pobliżu jego własnej posesji, w jego ukochanej Arizonie.