Gdy Urbański zobaczył to pytanie wybuchnął śmiechem! „Co to ma być?!”

Ten odcinek „Milionerów” przejdzie do historii jako jednej z zabawniejszych. Tym razem trzeba było się wykazać nie tylko znajomością popkultury, ale i orientacją w wydarzeniach, które śmieszyły opinię publiczną.
Paweł Siwłoka okazał się kolejnym uczestnikiem, który zaimponował widzom swoją wiedzą. Przez pierwsze pytania przeszedł jak burza, ku uciesze internautów wiedział, że „Matrix” jest dziełem kiedyś braci, a dziś sióstr Wachowskich, potrafił też rozpoznać największy rozmiar stanika.
Poległ niestety na pytaniu za 40 tys. o cytat z Pana Tadeusza o rosole. Zamiast z pokaźną sumą, skończył z tysiącem.

Równie dobrze początkowo szło drugiej uczestniczce, Magdalenie Karweckiej. Udało jej się np. rozszyfrować, że angielski zwrot „today, tomorrow, forerver” zapisujemy 224. Schody zaczęły się, gdy pojawiło się pytanie o piosenkę polskiego artysty, dedykowaną Donaldowi Trumpowi.

Choć zawodniczka była wyraźnie zaskoczona, nie zdecydowała się na koło ratunkowe i strzeliła, że Andrzej Rosiewicz. Tym samym zapewniła sobie grę w kolejnym odcinku. Urbański natomiast nie krył rozbawienia pytaniem i zdecydował się nawet zacytować „Trumping and jumping”.

Internauci już nie byli tak „rozbawieni”. Zauważają, że pytania jakie pojawiają się w teleturnieju „schodzą na psy”.

„Co to ma być?!” – skomentowała jedna z internautek.

„Poziom żenady, dno dna” – dodał kolejny.

Uczestniczka świetnie poradziła sobie z pytaniem o piosenkę dla Donalda Trumpa

 

A wy, pamiętacie ten nietypowy pomysł TVP z okazji przyjazdu Trumpa do Polski?