Wielki zgrzyt! Siatkarze oszukani przez rząd. Upominają się o pieniądze

Wielki zgrzyt tygodnie po mistrzostwie świata zdobytym przez naszych siatkarzy. Reprezentanci, którzy zdobyli puchar globu, wciąż czekają na obiecane przez rząd premie.

Jednakże nie wiadomo, co z nimi. Jak się okazuje, jeżeli minister sportu Witold Bańka wypłaciłby teraz siatkarzom obiecane przez rząd premie, to… złamałby prawo. Tak, tu jest Polska…

Siatkarze wciąż nie otrzymali nagród, które obiecał im premier Mateusz Morawiecki za triumf w mistrzostwach świata. Powód? Rozporządzenie ministra sportu limituje ich wysokość, a Witold Bańka nie chce zmienić jego zapisów.

– Na razie wszystko jest w lesie, ale nie sądzę, by ktoś chciał złamać złożone obietnice – mówi kapitan reprezentacji Polski Michał Kubiak.

– Wedle mojej wiedzy kłopot jest w tym, jak formalnie te nagrody rozliczyć. Na razie wszystko jest w lesie, a osoby odpowiedzialne za rozwiązanie problemu trochę się ociągają. Nie sądzę jednak, aby ktokolwiek chciał złamać obietnice, które zostały publicznie złożone – mówi dalej kapitan naszej kadry.

– Ktoś musi nad tym zapanować i znaleźć wyjście. Na obiecane nagrody warto poczekać, więc cierpliwie czekamy. Mieliśmy jednak nadzieję, że będzie się to działo nieco szybciej. Czekam spokojnie na rozwój wydarzeń. Myślę, że w niedalekiej przyszłości dowiemy się o pozytywnym finale – kwituje Michał Kubiak.