Polacy w szoku! Owsiak REZYGNUJE z WOŚP! Wypowiedział te słowa ze łzami w oczach

Paweł Adamowicz nie żyje. Ta tragiczna informacja, która jest konsekwencją niedzielnego zamachu na prezydenta Gdańska, spowodowała zmiany w zarządzie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jerzy Owsiak zrezygnował z szefowania fundacji, będącej organizatorem imprezy, która w Gdańsku zakończyła się tragedią. Owsiak zorganizował w poniedziałkowe popołudnie konferencję, na której poinformował o swej decyzji. Po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (który zginął z rąk nożownika na oczach ludzi, podczas 27. finału WOŚP) Owsiak stwierdził, że nie chce już być prezesem WOŚP, bo ma dość nienawiści, która towarzyszy jego działalności charytatywnej od lat.

Śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wstrząsnęła Polską. Zamach na polityka, który wspierał niedzielny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, był ciosem dla wszystkich. Jeszcze w poniedziałek rano w ludziach tliła się nadzieja, że Paweł Adamowicz przeżyje. Niestety, po południu 14 stycznia minister zdrowia Łukasz Szumowski podał do publicznej wiadomości straszną informację: Paweł Adamowicz nie żyje.

Kilkunastogodzinna walka lekarzy o życie (sama operacja w nocy trwała 5 godzin) prezydenta Gdańska zakończyła się przegraną. Rany serca, przepony i narządów wewnętrznych były zbyt rozległe. Na wieść o śmierci natychmiast zareagował Jerzy Owsiak, który do poniedziałkowego popołudnia był prezesem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Owsiak zrezygnował z pełnionej dotąd funkcji.

Informację Jerzy Owsiak podał na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. – Spotkałem się z opiniami, że to nasza wina, że nie żyje człowiek, że nie żyje prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. To na mnie spadła ta odpowiedzialność – mówił Jerzy Owsiak.

– Trudno winić organizatorów za to, co się stało wczoraj w Gdańsku. To miało miejsce na pięknej scenie. Trudno mówić jednoznacznie o złym zabezpieczeniu. Każdy mógł tam wejść, ale ciężko było uchronić się przed człowiekiem, który ma takie zamiary, jest piekielnie trudno – wyjaśniał były już szef WOŚP.

Paweł Adamowicz nie żyje

– To życie zostało stracone – stwierdził ze łzami w oczach Owsiak. Jednocześnie podkreślał wielokrotnie, co w jego ocenie jest przyczyną takiej tragedii. To nienawiść, która – jak przekonywał Owsiak na konferencji prasowej – towarzyszy działalności WOŚP od początku istnienia fundacji. Owsiak mówił o „obrzydliwych słowach” i „nienawiści w jego stronę, z którą boryka się od 25 lat”. Dodał, że są ludzie, którzy mu jawnie grożą, ale – jak przekonywał Owsiak – policja i wymiar sprawiedliwości nic z tym nie robią.

– Proszę wejść na portale prawicowe i przeczytać, to co pisze jedna z posłanek – mówił Owsiak i bez ogródek określił język, z którym się tam spotyka jako „nazistowski” i „faszystowski”.

Prezydent Paweł Adamowicz został zamordowany podczas finału WOŚP w Gdańsku. Zamach na gdańskiego prezydenta wydarzył się w momencie, gdy widzowie mieli skupić uwagę na światełku do nieba. Prezydent Adamowicz otrzymał kilka ciosów nożem z 14-centymetrowym ostrzem. Rany były głębokie. Uszkodziły wiele narządów, ale przede wszystkim serce. Adamowicz był długo reanimowany zanim został zabrany do szpitala. Walka o jego życie na stole operacyjnym trwała 5 godzin. Potem lekarze stwierdzili, że rokowania są fatalne. W poniedziałek PAP poinformował o śmierci prezydenta Gdańska.

Zabójcą jest 27-letni mieszkaniec Gdańska, Stefan W. Kilka lat temu został skazany za napady na placówki bankowe w Gdańsku z bronią w ręku. Agresor pałał żądzą odwetu za to, co rzekomo spotkało go w więzieniu. – Nazywam się Stefan W. Siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała. Dlatego właśnie zginął Adamowicz – krzyczał tuż po zamachu agresor.