Kobieta straciła przez WOŚP mieszkanie. Teraz walczy o życie ojca

Córka zmarłej w 2009 roku pani Jadwigi walczyła z WOŚP w sądzie o spadek po matce. Świątek-Chorąży początkowo cały swój majątek przepisała córce, ale na rok przed śmiercią zmieniła testament, w którym połowę mieszkania zapisała na fundację Owsiaka, a część działki wartej 200 tys. zł na fundację Anny Dymnej.

Córka próbowała udowodnić w sądzie, że jej matka w trakcie pisania drugiego testamentu była ciężko chora i cierpiała na psychozę maniakalno-depresyjną. Ostatecznie sąd po 4-letniej batalii orzekł, że pierwszy testament jest nieważny. WOŚP wygrała proces.

– Sprawa jest w trakcie mediacji, ale mamy świadomość, że wolą pani Jadwigi Świadek-Chorąży było takie, a nie inne zadysponowanie majątkiem po swojej śmierci – mówi Krzysztof Dobies, rzecznik WOŚP.

Pani Olga temu zaprzecza.

– Nikt się ze mną nie kontaktował od roku – mówi. – Szukam pomocy, bo chciałabym to mieszkanie móc sprzedać i pomóc ojcu. A bez kontaktu z nimi jestem w kropce i muszę to mieszkanie utrzymywać.

Co o tym sądzicie?