Cała prawda o małżeństwie Staraków. Szczegóły zdradza żona biznesmena

Piotr Woźniak Starak to Polski biznesmenem, który pod koniec ubiegłego tygodnia zaginął na Mazurach. Dziś wiadomo że nie żyje, odnaleziono jego ciało.  

Para wzięła ślub 27 sierpnia 2016 roku. Po ślubie zamieszkali wspólnie w willi pod Warszawą.

– Niestety, jak ma się pięć psów, nie można mieszkać na Pięknej. Coś za coś. Kocham zwierzęta i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Mój mąż kocha mieszkać pod Warszawą, a bez niego życia również sobie nie wyobrażam. To jest kwestia kompromisu – mówiła Agnieszka Woźniak-Starak w rozmowie dla „Vivy!”.

Gwiazda telewizji w jednym z wywiadów wspominała początki ich związku.

– Spotkaliśmy się w momencie, kiedy ja miałam szalenie intensywny zawodowo czas i myślę, że Piotrkowi to w jakiś sposób zaimponowało. Pamiętam, jak poszliśmy na pierwszą kolację i zaczęliśmy umawiać się na kolejną randkę. Wyjęliśmy nasze telefony i kalendarze, sprawdzając, kiedy mamy chwilę wolną, i zaczęliśmy się śmiać, bo okazało się, że możemy spotkać się… za miesiąc. Ja prowadziłam wtedy dwa programy i wyjeżdżałam na tydzień do Tokio kręcić dokument, a Piotrek był świeżo po sukcesie „Bogów” w Gdyni, ale tuż przed premierą w kinach i całym tym szaleństwem z festiwalami i nagrodami. Więc bardzo docenialiśmy czas, kiedy mogliśmy się spotkać. I to było fajne” – opowiadała.

Na pytanie o przepis na dobry związek odpowiedziała:

– Nie wierzę, że coś jest nam dane raz na zawsze i wiecznie będzie dobrze. Stworzenie dobrego związku wymaga wysiłku: trzeba o sobie pamiętać, dbać o siebie, wspierać się, umieć wybaczać, mieć wobec siebie tolerancję. Dzisiaj łatwo się zakochujemy, łatwo odkochujemy. Ale dzisiaj w ogóle wszystko jest takie łatwe, szybkie, obrazkowe, mało w tym treści. Od nas zależy, ile miłość będzie trwała. My temu trwaniu nadajemy sens. Ile włożymy w to pracy, serca i dobrej woli.

Dziennikarka w chwili zaginięcia męża była w drodze do Warszawy.