Juncker pominął Polskę! Jesteśmy na wylocie z Unii? „Traktuję to jako niebezpieczny sygnał”

Konflikt na linii Komisja Europejska – Prawo i Sprawiedliwość przybiera na sile. Robi się coraz bardziej niepokojąco. Ostatnie przemówienie Junckera dało wiele do myślenia polskim ekspertom.

O co chodzi?

Ewidentnie UE ma „dość” Polaków. W tym sensie, że jako jedno z niewielu państw ostatkami sił bronimy swojej niezależności i suwerenności przed swoistym bombardowaniem z Brukseli.

Przewodniczący KE wygłosił przemówienie, które dotyczyło obecnego stanu Unii Europejskiej. Od razu zostało zauważone, że pominął Polskę…

 

– Była Litwa, Łotwa, Rumunia, Bułgaria, ale Polski nie było – potwierdza prof. Bogusław Liberadzki.

Najbardziej jednak zastanawiające jest to, że kwestia Polski nie pojawiła się nawet przy tak gorącym temacie jakim jest kwestia praworządności”, a przypomnijmy, że między innymi o to wciąż toczy się batalia pomiędzy Komisją Europejską a polskim rządem.

Komentatorzy są w tej kwestii podzieleni, jednak większość z nich skłania się ku tezie, że to jasny sygnał, że unijni możnowładcy nie mają już zamiaru zajmować się sprawą naszego kraju. Czyżby przeszła im chęć ratowania?

Pojawia się również coraz więcej komentarzy z których wynika, że Unia najchętniej wykluczyłaby Polskę ze wspólnoty.

– Moja refleksja jest taka, że Polska jest zwyczajnie przemilczana i traktuję to jako niebezpieczny sygnał – powiedział stanowczo prof. Liberadzki.

źródło: fakty.interia.pl, pikio.pl


UDOSTĘPNIEŃ