Nieoczekiwany zwrot wydarzeń! Eurokraci w szoku. WIELKI BUNT Zachodu w UE!

Koniec sielanki w brukselskim gniazdku – tak można opisać sytuację jaka obecnie ma miejsce. Do tej pory państwa zachodnie mówiły jednym głosem wraz z urzędnikami unijnymi. Można było odnieść wrażenie, że jedynie Polska oraz Węgry mocno sprzeciwiają się polityce imputowanej z Europarlamentu. 

Teraz sytuacja odwróciła się o 180 stopni.

Po głoszonych ostatnimi czasy proponowanych zmianach w prowadzeniu polityki Unii Europejskiej, coraz więcej państw zaczyna widzieć prawdziwą twarz wsólnoty.

Totalitarne ciągoty, Merkel, Schulza oraz Junckera nie podobają się coraz większej ilości przedstawicieli państw Zachodu.

Reformy zapowiadane przez Jean-Claude Junckera miałyby obejmować reformę polityki migracyjnej, zmiany w kierownictwie instytucji europejskich i rozszerzenie Strefy Schengen.

Najbardziej martwi pośpiech, bo jak zaznaczył Juncker zmiany należy przeprowadzić „niezwłocznie”, mimo kryzysu migracyjnego, stale wzrastającego ryzyka zamachów w Europie.

I tu przechodzimy do imigrantów. Juncker chce natychmiastowej ekstradycji do państw pochodzenia tych, którym odmówiono prawa azylu. To spotkało się ze stanowczym sprzeciwem Holandii, Austrii i Niemiec.

– Juncker powinien natychmiast skonsultować się z lekarzem – stwierdził Mark Rutte, premier Holandii.

Nieco łagodniej potraktował Jeana przedstawiciel Austrii, jednak podobnie jak Rutte stanowczo sprzeciwia się takim radykalnym rozwiązaniom. Gdy dojdzie do głosowania, można być pewnym, że wcześniej wymienione państwa zgłoszą swój sprzeciw.

Największy problem stanowi propozycja poszerzenia strefy Schengen. Spowoduje to wzrost zagrożenia dla państw europejskich – co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

Nieszczelne granice, wszechobecna korupcja – za to Juncker chce nagradzać państwa?

 

Źródło: prostozmostu.pl/Pikio.pl


UDOSTĘPNIEŃ