Stało się! Społeczeństwo polskie wypowiada posłuszeństwo państwu! Przełomowa inicjatywa

Od kilku dni głośno jest o rodzicach, którym przypięto łatkę porywaczy – o zgrozo! – własnego dziecka! Para nie zgodziła się na podanie szczepionki ani witaminy K i dlatego zostali uznani za groźnych przestępców.

Obawiając się, że będą zmuszeni podać córeczce niepotrzebne jej medykamenty, zabrali dziecko i przepadli jak kamień w wodę. Lekarze grzmią pod pozorami obawy o zdrowie dziecka.

Wiele osób sprzyja tym rodzicom. Niedawno w internecie pojawiła się zbiórka na ich rzecz.

W piątek rano, 15 września, sąd wydał wyrok ograniczający im władzę rodzicielską. Była to groźba i szantaż! Bowiem jak określono, jeżeli zgodzą się na podanie leków, wtedy sąd odda im dziecko. Tak to się robi w demokratycznym cywilizowanym kraju?

Pisemne uzasadnienie rodzicom doręczono o godz. 15.00, a już 52 minuty później Katarzyna i Michał S. wraz z dzieckiem zniknęli. Rodzice są poszukiwani.

Co ciekawe, niedawno na jednym z portali crowdfundingowych (taki, który zbiera od internautów pieniądze na jakiś cel) pojawiła się organizowana przez Stowarzyszenie Stop NOP zbiórka.

To organizacja, która walczy z reżimem firm farmaceutycznych oraz domaga się wielkiej kampanii informacyjnej dla rodziców w sprawie szczepień. Teraz rodzice nie mają zielonego pojęcia co jest wstrzykiwane ich największym skarbom.

Błędnie przez wszystkich, którzy wspierają reżimy farmaceutyczne nazywani są ruchem antyszczepionkowym, mimo, że ich główne hasło brzmi: „Jest ryzyko? Musi być WYBÓR!”

Nie jesteśmy królikami doświadczalnymi, a czasy gdzie na siłę podawano wątpliwej jakości i przeznaczeniu leki skończyły się wraz z zamknięciem ostatniego obozu koncentracyjnego po II wojnie światowej. NAsi rządzący jednak tego nie rozumieją.

Zbiórka

Środki, które zostały zebrane mają zostać przekazane rodzicom dziewczynki. Teraz na koncie jest już ponad 30 tysięcy złotych z wymaganych 10 tysięcy. Jak widać tysiące Polaków wypowiada posłuszeństwo państwu polskiemu.

Na stronie zrzutka.pl umieszczono ogłoszenie z podpisem

„Zrzutka dla rodziny z Białogardu na pomoc prawną”. Opublikowano również film, na którym ojciec dziewczynki opowiada swoją wersję wydarzeń.

– Chciałbym przedstawić prawdziwą wersję zdarzeń. Jeszcze trzy dni temu byliśmy szczęśliwą rodziną, która oczekiwała narodzin naszego dziecka. Dzisiaj jesteśmy uciekinierami, jesteśmy ścigani przez policję, organizują na nas obławy. A my czujemy się bardzo, bardzo zaszczuci – od tych słów zaczyna swój komentarz w tej sprawie ojciec dziecka.

Zobaczcie całą wypowiedź:


UDOSTĘPNIEŃ