Tragedia w Belgii! Nie żyje Polak… To się nie powinno wydarzyć!

Tragiczny wypadek z udziałem polskiego kierowcy na autostradzie w belgijskim Zandhoven. Samochód dostawczy, którym jechał 40-letni Polak, wjechał w tył stojącej w korku ciężarówki.

Według belgijskiej policji, do wypadku doszło z winy Polaka, który prawdopodobnie w trakcie jazdy korzystał z telefonu. Jak donosi belgijska telewizja VRT, służby ratunkowe znalazły mężczyznę ze smartfonem w dłoni.

Do tragicznego wypadku doszło w piątek o godz. 8:00 rano na autostradzie E34, na pasie w kierunku Antwerpii. Furgonetka 40-letniego Polaka wjechała w tył stojącej w korku ciężarówki. 40-letni mężczyzna zginął na miejscu.

Zdaniem policji drogowej, przyczyną wypadku było prawdopodobnie rozkojarzenie spowodowane korzystaniem z telefonu. Dowodem na to miał być smartfon, którego służby ratunkowe znalazły w dłoni nieżyjącego mężczyzny.

– Szacuje się, że od 5 procent do jednej czwartej wszystkich śmiertelnych wypadków drogowych spowodowane jest używaniem telefonu – powiedział w rozmowie z telewizją VRT Stefan Willems, rzecznik Belgijskiego Instytutu Bezpieczeństwa Drogowego .


UDOSTĘPNIEŃ