Prezydent GROZI rządowi PiS! Kaczyński mu tego nie daruje

Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie udzielonym „Dziennikowi Gazecie Prawnej” zagroził ponownym zawetowaniem ustaw dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego. Głowa państwa forsuje rozwiązanie, w którym członkowie KRS są wybierani przez Sejm większością 3/5 głosów, problem w tym że uzbieranie takiej większości jest niemal niemożliwe.

Z kolei PiS nie godzi się na to, aby każdy poseł miał głosować na jednego kandydata. Andrzej Duda wyklucza także głębokie zmiany w Sądzie Najwyższym.

Ostatnie dni pokazują, że prezydent wyraźnie staje przeciwko propozycjom forsowanym przez swoją macierzystą partię i biorąc pod uwagę zarówno sejmową arytmetykę, jak i twarde stanowisko samego Andrzeja Dudy wiele wskazuje na to, że z reform wymiaru sprawiedliwości nic nie wyniknie. W kwestii wyboru członków KRS prezydent twardo obstaje przy wyborze tego gremium większością 3/5 głosów w Sejmie:

Proponowałem, aby przy wyborze KRS, jeśli nie zostanie uzyskana większość 3/5, decydował prezydent. Wobec wątpliwości konstytucyjnych i braku większości w Sejmie do nowelizacji Konstytucji w tym zakresie, zaproponowałem nowe rozwiązanie. (…) W odpowiedzi PiS chce, aby w drugim etapie decydował większością 3/5 Senat. Tam klub PiS ma taką większość. W efekcie spór sprowadza się do pytania, czy obóz rządowy ma wybierać wszystkich 15 członków KRS.

Prezydent Andrzej Duda zapytany przez przeprowadzającego wywiad red. Piotra Zarembę o ewentualne ponowne weto ustawy o KRS wcale jego nie wyklucza i stawia warunek wyboru członków Rady większością 3/5 głosów w Sejmie:

Nie zgodzę się, aby Krajowa Rada Sądownictwa była wybrana w całości głosami jednej tylko partii. To jedno zastrzeżenie.

Podobne, stanowcze stanowisko głowy państwa występuje w kwestii składu personalnego i ewentualnych zmian w Sądzie Najwyższym. Prezydent nie chce usunięcia obecnie orzekających tam sędziów i argumentuje to faktem, że wpływ na obsadzanie stanowisk w Sądzie Najwyższym miałby Prokurator Generalny, którym obecnie jest Zbigniew Ziobro:

Zapewne PiS wolałby odwołanie całego Sądu Najwyższego. Ja się na to nie godzę. Dla mnie weryfikacja Sądu Najwyższego przez prokuratora generalnego jest nie do przyjęcia, bo to rozwiązanie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i logiką.

Stanowiska prezydenta Andrzeja Dudy zarówno w sprawie wyboru KRS, gdzie trzyma się wyboru sędziów większością 3/5 głosów oraz nieznaczne zmiany personalne w Sądzie Najwyższym praktycznie paraliżują realną reformę wymiaru sprawiedliwości. Takie rozwiązania w praktyce niewiele zmieniają, a władza „nadzwyczajnej kasty” jak określają się sędziowie pozostałaby nienaruszona. Widać więc, że prezydent chyba zapomniał o tym, że został wybrany głównie przez ludzi popierających Prawo i Sprawiedliwości i troszczy się o interesy środowiska sędziowskiego lekceważąc swoich wyborców.

Nie wróży to dobrze obozowi Zjednoczonej Prawicy, a redaktor Witold Gadowski, niezwykle przychylny rządowi i zmianom w sądownictwie, w takiej sytuacji już przepowiedział upadek projektu IV RP obserwując takie, a nie inne działania prezydenta Andrzeja Dudy.


UDOSTĘPNIEŃ