Prawica przyznaje: to początek końca rządów PiS! Opozycja może świętować

Źle dzieje się w obozie „dobrej zmiany”. Choć do tej pory reformy szły rządowi Beaty Szydło jak z płatka – mimo wielu sprzeciwów opozycji – teraz cios przyszedł z najmniej oczekiwanej strony.

Początkowo uważano, że bunt prezydenta Andrzeja Dudy to polityczny teatr, a reformy w wymiarze sprawiedliwości autorstwa PiS i tak prędzej czy później zostaną przepchnięte. Jednak już teraz wiemy, że prawie na pewno się tak nie stanie.

Nawet dziennikarze stojący po stronie narodowo-konserwatywnej przyznają, że projekt IV RP Jarosława Kaczyńskiego właśnie legł w gruzach. Taki scenariusz przewidują ludzie, którzy obecny rząd krytykują niezwykle rzadko i raczej życzą mu dobrze.

Dziennikarz Witold Gadowski, niezwykle przychylny rządowi i zmianom w sądownictwie, w takiej sytuacji już przepowiedział upadek projektu IV RP obserwując takie, a nie inne działania prezydenta Andrzeja Dudy.

Podobne zdanie ma Marcin Rola, który prowadzi patriotyczne kanały w serwisie YouTube oraz portal wRealu24.pl. Sympatyzujący z rządem dziennikarz w swoim najnowszym komentarzu wideo pyta: „Czy to koniec PiSu i „Dobrej Zmiany”? Ktoś przejął prezydenta Dudę?”.

Nawet środowiska bliskie Jarosławowi Kaczyńskiemu nie mają pełnego przekonania co do trwałości projektu Zjednoczonej Prawicy, która od 2015 roku rządzi w naszym kraju.

Odłączenie się prezydenta Dudy od obozu „dobrej zmiany” może być początkiem końca – jak się wydawało – wieloletnich rządów Prawa i Sprawiedliwości.

 


UDOSTĘPNIEŃ