„Idziemy po was!” PiS stracił cierpliwość do opozycji. To początek burzy w polskiej polityce!

Opozycja doprowadziła ugrupowanie rządzące na skraj wytrzymałości. Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie ukrywają już, że ciągłe ataki oraz bezpodstawne zapewnienia, że PiS będzie chciało „bez powodu” sądzić polityków opozycji, są mocno irytujące.

Ludzie ze środowiska skupionego wokół gabinetu Beaty Szydło jednym głosem mówią, że gdyby przedstawiciele tzw. totalnej opozycji nie mieli nic na sumieniu, to nie histeryzowaliby, ciągle mówiąc o nadchodzącej fali ich aresztowań.

Jak wiadomo, w partii Jarosława Kaczyńskiego obowiązuje w większości jeden, wspólny przekaz. Jest zatem mało prawdopodobne, by posłowie przekazywali opinii publicznej informacje i opinie, które nijak nie są zgodne z planami i ideami ugrupowania.

Oznacza to, że politycy PO mogą bardzo poważnie traktować zapowiedzi, które posłanka PiS, Krystyna Pawłowicz, zamieściła na Facebooku, odpowiadając na rozsiewane obawy polityka Platformy Obywatelskiej, Marcina Kierwińskiego. On też obawia się prawnych konsekwencji ponoszonych przez jego partyjnych kolegów.

– Panie Pośle, skoro Pan taki jasnowidz, no to dobrze, sprawimy, by się te Pana widzenia sprawdziły, idziemy po Pana. Będzie i postępowanie i ściganie. Będzie terror, że ho, ho, ho… – przekazała posłanka PiS.

PiS podjęło już wiele kroków w kierunku skazywania polityków Platformy za oszustwa i zaniechania. Przed wymiarem sprawiedliwości stają już m.in. Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, przed komisją ds. Amber Gold zeznawali też Donald i Michał Tuskowie.

Rząd nie ukrywa, że gromadzi dowody, które pozwoliłyby skazać winnych, nawet jeśli okażą się byłymi premierami i prezydentami.

 


UDOSTĘPNIEŃ