– Kiedy dojechaliśmy na miejsce mężczyzna, który uległ samopodpaleniu był już zabierany przez pogotowie ratunkowe. Strażacy nie interweniowali, tylko pomogli przenieść poszkodowanego – mówi Onetowi mł.bryg. mgr inż. Grzegorz Wójcicki, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Rzeszowie.

Póki co sąd nie chce udzielić żadnej dodatkowej informacji. Nie wiadomo, jakie były motywy mężczyzny, ani kim jest.

Niewykluczone, że doszło do samopodpalenia – powiedzieli przedstawiciele podkarpackiej policji w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Policja prosi świadków zdarzenia o kontakt z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie tel. (17) 858 33 10 lub 997.