Mocne słowa Andrzeja Dudy w Nowej Zelandii. Nikt się tego nie spodziewał

Andrzej Duda w ostatnim czasie odwiedza najważniejsze państwa Australii i Oceanii.

Głowa państwa chcę tym samym zawrzeć ważne porozumienia z tamtejszymi krajami, które miałyby być korzystne dla naszego państwa.

Andrzej Duda obecnie przebywa z wizytą w Nowej Zelandii. Podczas jednej z konferencji prasowych wspomniał kwestię dotyczącą masowej imigracji uchodźców z bliskiego wschodu oraz Afryki Północnej.

Andrzej Duda stwierdził wprost, że jakiekolwiek usilne lokowanie ludzki w krajach członkowskich UE nie jest prawidłowym podejściem do problemu.

– W Polsce nie ma żadnych działań antyimigranckich.

My po prostu nie zgadzamy się na to, żeby przymusowo przywożono do nas ludzi – podkreślił Duda.

Andrzej Duda dodatkowo zaznaczył, że „mylna jest próba kojarzenia sytuacji Polaków, którzy przyjechali do Nowej Zelandii z uchodźcami czy imigrantami, którzy obecnie przyjeżdżają do Europy”.

– Mylna jest z jednej prostej przyczyny. Otóż, Polacy chcieli przyjechać do Nowej Zelandii i Polacy, którzy mieszkają w nowej Zelandii, zdecydowali się na życie tutaj, to była ich decyzja. – stwierdził Duda.

Następnie prezydent stwierdził wprost, że tego typu zachowania UE ws. uchodźców są karygodne.

-Bo to jest zniewolenie. Kiedy w UE była rozmowa o kwotach uchodźców, rzeczywiście powiedzieliśmy, że nie wyobrażamy sobie czegoś takiego, by do naszego kraju ktoś przywoził ludzi siłą i żebyśmy musieli siłą ich u siebie zatrzymywać.

Na koniec prezydent podkreślił, że w Polsce żyje i pracuję około miliona obywateli sąsiedniej Ukrainy.


UDOSTĘPNIEŃ