Trzaskowski się wygadał! Warszawiacy nie mogą w to uwierzyć

Zwolennicy Koalicji Obywatelskiej na każdym kroku zarzucali Patrykowi Jakiemu populizm. W internecie nakręcali się mówiąc, że właściwie nie ma żadnego sensu śledzić kampanii kandydata PiS ponieważ  jak to mówili “kłamie on na każdym kroku, a z jego obietnic nic nie wynika”.

Rafał Trzaskowski miał być inny, lepszy a przede wszystkim jego obietnice miały być pokryte w 100%. Jak wszystko wyszło? Zapewne się już domyślacie…

Warszawa od lat potrzebuje dobrego gospodarza. Hanna Gronkiewicz-Waltz może i dawała poczucie stabilności, ale tylko lokatorom, którzy zamieszkiwali nieruchomości niezdatne do zreprywatyzowania i przejęcia. Mimo tego nieznoszącym PiS-u wyborcom nawet nie przeszło przez myśl, że można by zagłosować na kandydata „od Kaczora”.

Rafał Trzaskowski vs Patryk Jaki. To był nokaut

Jak już wiemy Rafał Trzaskowski dosłownie zmiażdżył swojego konkurenta. Informowaliśmy również, że w kilku okręgach w Warszawie frekwencja wynosiła 100%, gdzie indziej ponad 100… Wokół wyborów narosło sporo wątpliwości. Pojawiły się podejrzenia, że dorzucano karty do głosowania. Warto wspomnieć, że to właśnie tych wyjątkowo uczęszczanych frekwencyjnie okręgach wygrywał Rafał Trzaskowski. Przypadek?

Kwestie cudów w lokalach wyborczych i PKW będą wyjaśniane. Trudno bowiem przypuszczać, by PiS odpuścił tak istotne sprawy. Zwłaszcza po bolesnej porażce w boju o prezydenturę w stolicy. Jednak warszawiacy już mogą pluć sobie w brodę.

Bo oto prezydent elekt, który przekonywał, że Patryk Jaki to populista, zaczyna wycofywać się obietnic wyborczych. Udowodnił, że realizacja obietnic wyborczych nie stanowi dla niego priorytetu. Tak, zrobił to już 4 dni po wyborach.

„Warszawa tego nie udźwignie”

A teraz najciekawsze… Przyszły prezydent Warszawy nie jest już tak chętny do realizowania swoich obietnic wyborczych, jak zapowiadał kilka tygodni temu. W jednym z pierwszych wywiadów po wyborze na włodarza stolicy przyznał, że… z remontem stadionu Skry nie musi być wcale tak dobrze, jak zapowiadał.

W kampanii wyborczej Rafał Trzaskowski ochoczo mówił o remoncie znajdującego się w fatalnym stanie stadionu Skry Warszawa. Po wyborach zmienił jednak retorykę. – Trzeba będzie poszukać inwestora, bo miasto samo tego nie udźwignie – wypalił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. I czar prysł.

Od stadionu, na który czekały tysiące mieszkańców się zaczyna. Trudno sobie wyobrazić, w jakim tempie Trzaskowski będzie wycofywał się z obietnic, skoro rozpocząć ten proces zdążył jeszcze przed objęciem urzędu. Warszawa ma teraz 4 lata na przemyślenia.

loading...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

UDOSTĘPNIEŃ
loading...
" >