Jezus wcale nie urodził się w stajence. Znamy już prawdę

Kiedy przyszedł moment rozwiązania, Matka Boża modliła się otoczona jasnym światłem z Nieba. Narodziny pod każdym względem były inne niż wszystkie.

Przyjście na świat Jezusa opisują Ewangelie św. Mateusza i św. Łukasza. Jednak bardzo skrótowo. Podane jest miejsce narodzenia, podkreśla się, że nie było dla Maryi i Józefa miejsca w gospodzie, a Matka Boża odłożyła zawinięte w pieluszki Niemowlę do żłóbka. W tym czasie Anioł Pański ukazał się pasterzom i przekazał Dobrą Nowinę. Tak lakoniczny opis najważniejszych w dziejach narodzin pozostawiał ogromny niedosyt.

Nic dziwnego, że zaczęto szukać pozaewangelicznych przekazów. Więcej o przyjściu na świat Zbawiciela można przeczytać w apokryfach. Są także teksty świętych mistyczek, m.in. św. Brygidy Szwedzkiej czy bł. Marii z Agredy. Historycy także z oddaniem od dawna badają ten temat.

Oni wyjaśniają np. z jakich powodów Józef i brzemienna Maryja nie mogli być przyjęci w gospodzie. Przyczyną były zwyczaje. Żydzi kobietę po urodzeniu syna uznawali za nieczystą przez siedem dni, a w wypadku córki jeszcze dłużej. To oznaczało, że ci, którzy udzieliliby gościny Marii i Józefowi, też byliby nieczyści i musieliby zamknąć gospodę na ten czas. Pisze o tym Paweł F. Nowakowski w książce „Maryja. Biografia Matki Bożej”.

Urodziłam go bez żadnego bólu

Mistyczki z kolei podkreślają, że Maryja nie miała grzechu, więc rodziła inaczej niż wszystkie kobiety – bez bólu. Kiedy poczuła, że zbliża się rozwiązanie, modliła się żarliwie, a z Nieba spłynął na nią słup światła. Św. Brygida Szwedzka, która doświadczyła objawień, zanotowała słowa Matki Bożej: „A kiedy Go rodziłam, odbyło się to bez bólu. I tak, jak napełnił moją duszę szczęściem wchodząc w me ciało, tak ponownie to uczynił, opuszczając je w taki sposób, że całe moje ciało i dusza radowały się w niewysłowionej radości, a moje dziewictwo pozostało nietknięte”. Potem, jak podaje ewangelia, Maryja owinęła Niemowlę w pieluszki.

Pasterze nie mieli dobrej reputacji

Przebywającym wtedy w polu pasterzom ukazał się Anioł Pański, którego bardzo się przestraszyli. Ten ich uspokoił: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan”. Pasterze, jak podaje Pismo Św., ruszyli zobaczyć, o kim powiedział im niebieski posłaniec.

Dlaczego Bóg wybrał właśnie ich, żeby jako piersi zobaczyli Mesjasza? Wśród nich było przecież wielu wyrzutków, ludzi z trudną przeszłością i rzezimieszków, mających na koncie nieczyste sprawki. Dotarli do groty narodzenia, by oddać Dzieciątku cześć. Kiedy schronieni w niej rodzice Jezusa zobaczyli przybyszów, musieli się przerazić. Znali bowiem ich niezbyt dobrą reputację. Jednak w ten sposób Stwórca chciał powiedzieć, że przychodzi do wszystkich, a w pierwszym rzędzie do tych, którzy Go najbardziej potrzebują, i że nigdy nie jest za późno, by wkroczyć na właściwą drogę.

Bibliści podkreślają też, że Chrystus przyszedł na świat nie w stajence, a w grocie. – Żaden Żyd nie zgodziłby się, by jego dziecko miało urodzić się w stajni – pisze ks. prof. Roman Bogacz. Apokryfy podają, że Święta Rodzina po trzech dniach przeniosła się do stajenki, w której były zwierzęta i dopiero tam Matka Boża złożyła Dzieciątko w żłobie. W ten sposób wypełniły się słowa proroka Izajasza: „Wół rozpoznaje swego Pana i osioł żłób swego właściciela”.

Czytamy tam również, że Maryi w opiece nad maleństwem pomagał nie tylko Józef, który był niezwykle oddanym ojcem, ale także Archaniołowie Michał i Gabriel. Obecnie w miejscu narodzenia Chrystusa stoi Bazylika Narodzenia Pańskiego i choć w niewielkim stopniu przypomina grotę sprzed lat, jest najbardziej niezwykłym miejscem na Ziemi.


Jeden komentarz do “Jezus wcale nie urodził się w stajence. Znamy już prawdę

  • 24 grudnia 2018 o 15:56
    Permalink

    Prawie prawda. Michał Gabriel to JEDEN i ten sam anioł a nie dwoch innych. To wcześniejsze imię Chrystusa zanim zszedl na Ziemię i urodził się jako człowiek za sprawą Ducha Świętego.
    To inni aniołowie nad Nim czuwali. Coś na wzór Serafinów.
    Poza tym to, że Chrystus urodził się zimą to KŁAMSTWO.Zmarł mając 33,5 lat wiosną. Każdy głupi potrafi obliczyć ze urodził się jesienią ale Rzymsko-Katolicka mafia wciska Nam kit. Nawracjac Słowian na Katolicyzm pozwolili Nam obchodzić narodziny Chrystusa innej daty (stare pogańskie święto przesilenia zostało zastąpione „Bożym Narodzeniem”)
    Rzymsko Katolicka mafia tak samo na wielkanoc pozwala Nam obchodzić pogańskie Słowiańskie rytuały malowania jajek-pisanek.
    Być Chrześcijaninem to NA PEWNO nie jest być Katolikiem. To nie to samo

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

UDOSTĘPNIEŃ