Ważna decyzja Tuska. Teraz już się nie zawaha

Szokująca śmierć prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, pogrążyła w smutku Polaków, a mieszkańców Gdańska – w żałobie. Czy przyśpieszy także ważne decyzje natury politycznej? Jak mówi tygodnikowi „Do Rzeczy” dziennikarz Andrzej Stankiewicz, dramatyczne zdarzenia z Gdańska dały wiele do myślenia przewodniczącemu Rady Europejskiej, Donaldowi Tuskowi.

Zdaniem Stankiewicza, tragiczna śmierć Pawła Adamowicza na scenie gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy może rzutować na decyzję Donalda Tuska o powrocie do polskiej polityki.

– Widzimy, kto jest dziś prawdziwym liderem opozycji. I nie jest nim Grzegorz Schetyna, ale były premier, szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Przed tragedią rozważał on powrót do polskiej polityki, ale się wahał. Były poważne argumenty przeciw, głównie rodzinne. Teraz wahał się nie będzie – powiedział Stankiewicz w rozmowie z „Do Rzeczy”. Dodał, że Tuska śmierć Adamowicza dotknęła osobiście. Obaj politycy znali się, wywodzili z tego samego miasta, mieli wspólny krąg znajomych i sposób patrzenia na politykę.

Stankiewicz przekonywał również, że to Tusk, a nie Grzegorz Schetyna, będzie prawdziwym liderem opozycji.

– Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Platforma będzie miała na sztandarach Pawła Adamowicza. A Donald Tusk zaangażuje się w polską politykę. I to nie w wyborach prezydenckich, ale znacznie wcześniej – już w wyborach parlamentarnych – stwierdził w rozmowie z tygodnikiem dziennikarz. Nie chciał zaakceptować za to porównania śmierci Pawła Adamowicza z katastrofą w Smoleńsku.

Źródło: Do Rzeczy


UDOSTĘPNIEŃ