Innogy i BMW inwestują w e-carsharing. Czy to przyszłość miejskiej mobilności?

Europejski gigant energetyczny, Innogy, postanowił zainwestować w rynek wynajmu samochodów na minuty. Opracowana przez koncern oferta jest naprawdę unikalna – opiera się bowiem w całości na wynajmie samochodów elektrycznych! W skład floty eksploatowanej w Warszawie weszło 500 egzemplarzy BMW i3. A to oznacza, że do Innogy należy trzeci największy e-carsharing w całej Europie. Czy usługa ma szansę na biznesowe powodzenie?

Innogy podczas tworzenia usługi Innogy go! znalazło solidnego partnera – BMW. To auta bawarskiej marki zostały bowiem wytypowane do współdzielenia przez warszawiaków. Dlaczego postawiono na model i3? Samochód ten łączy co najmniej kilka cech, które z punktu widzenia miejskiej eksploatacji są szczególnie pożądane. Mowa o kompaktowym rozmiarze nadwozia, przestronnej kabinie pasażerskiej, wysokiej jakości wykonania i wydajnym układzie napędowym. Na jednym ładowaniu hatchback może pokonać nawet 400 kilometrów. A to sprawia, że w trakcie codziennej jazdy żadnemu z użytkowników tego e-carsharingu nie powinno zabraknąć energii.

 

500 BMW i3 i sieć ładowarek

 

Bardzo ważnym elementem sieci wynajmu elektryków na minuty są punkty ładujące. W ramach Innogy go! powstało  30  ładowarek zlokalizowanych w stolicy. Ponadto auta mają możliwość uzupełniania zapasów prądu również w 40 innych, dostępnych publicznie stacjach ładujących. Na tym jednak infrastruktura się nie kończy – Innogy planuje bowiem dalsze inwestycje. Według zapowiedzi, do dyspozycji samochodów elektrycznych w stolicy Polski w 2020 roku oddanych może być już 500 ładowarek sygnowanych logo energetycznego giganta.

 

Wszystko wskazuje na to, że tak ambitne plany mają szansę na realizację. Już teraz zainteresowanie usługą jest ogromne – już po pierwszych pięciu dniach od startu oferty w aplikacji zarejestrowało się 10 tysięcy kierowców. Wpływ na to z pewnością ma dobór samych pojazdów. Kierowcy, poza aspektami praktycznymi, cenią BMW i3 również za dobre parametry techniczne. Oryginalnie wystylizowany hatchback oferuje silnik elektryczny o mocy na poziomie 170 koni mechanicznych i przyspieszenie do „setki” w ok. 7 sekund. Świetne parametry przełożyły się zresztą na bardzo dobre wyniki sprzedażowe i3.

A teraz sprawa najważniejsza. Ile tak właściwie kosztuje Innogy go!? Opłata za każdą minutę jazdy to 1,19 złotego. W czasie postoju kwota ta maleje do 0,19 złotego. W sytuacji, w której kierowca będzie potrzebował pojazdu na całą dobę, jego konto zostanie obciążone kwotą 239 złotych. Dla porównania, jazda hybrydową Toyotą Yaris w przypadku Panek CarSharing kosztuje tylko 0,50 złotego za minutę. Z drugiej strony, prowadzący będzie musiał dopłacić za każdy pokonany kilometr 0,65 złotego. Postój kosztuje 0,10 złotego. Taka tabela opłat oznacza, że podróżowanie zarówno w ramach Innogy go!, jak i usługi Panek CarSharing oznacza w ogólnym rozrachunku bardzo podobny wydatek.

 

e-Carsharing: bezpłatne parkowanie i energia elektryczna wliczone w cenę

Za co kierowca w usłudze Innogy go! nie płaci? Całkowicie darmowe są chociażby 3 minuty potrzebne do przygotowania pojazdu do podróży. W tym czasie użytkownik może schować np. zakupy do bagażnika, ustawić fotel, kierownicę, lusterka i zapiąć pasy bezpieczeństwa. Poza tym nie trzeba wnosić opłat za parkowanie w strefie płatnego parkowania w Warszawie, a w opłatę za wynajem jest wliczona energia zasilająca auto. Użytkownik może też bezpłatnie podłączyć elektryczne BMW i3 do wyznaczonych przez Innogy ładowarek.

Rosnące zainteresowanie elektrycznym carsharingiem w Europie dobrze pokazuje zmianę myślenia mieszkańców miast. Przestawiają się oni z posiadania pojazdów na dużo wygodniejsze i tańsze współużytkowanie, bez konieczności zakupu auta. Inwestycja tego kalibru oznacza również, że sektor wynajmu elektryków na minuty dobrze rokuje biznesowo na przyszłość, ma szansę na osiągnięcie rentowności i może rozwijać się w najbliższych latach. Tak duży gracz, jak Innogy nie zainwestowałby przecież w niepewny projekt.

 


UDOSTĘPNIEŃ