Odcinał ręce, stopy i genitalia. “Zamordowali jednemu córkę i kazali mu zjeść jej szczątki”. Wybił połowę populacji

Traktował te ziemie jak swoją prywatną posesję. Zarządzając państwem ponad 70-krotnie większym od Belgii doprowadził do jednego z największych ludobójstw w historii ludzkości.

Czarno-białe zdjęcie wygląda z pozoru bardzo niewinne. Widać na nim czarnoskórego mężczyznę siedzącego na ganku. W rzeczywistości jest to uwieczniony obraz przerażającej tragedii – zagłady mieszkańców Konga, byłej kolonii belgijskiej w środkowej Afryce. Wspomniany mężczyzna to ojciec siedzący nad dłonią i stopą swojej pięcioletniej córki…

W książce “Don’t Call Me Lady: The Journey of Lady Alice Seeley Harris” autorstwa Alice Seeley Harris czytamy:

Mężczyzna nie wyrobił dziennej normy zbioru kauczuku, więc belgijscy nadzorcy odcięli jego córce dłoń i stopę. Miała na imię Boali. […] Następnie ją zamordowali. Ale nie zaprzestali na tym. Następnie zamordowali także jego żonę. I jakby było to niewystarczająco okrutne, niewystarczająco wymowne, dodatkowo zjedli szczątki Boali i jej matki.

Następnie obdarowali Nsali pozostałościami po ciele jego córki, którą tak bardzo kochał. Jego życie zostało zrujnowane. Częściowo zniszczyli je już wcześniej, zmuszając do niewolniczej pracy, ale ten akt przypieczętował całą tragedię.

Całe to okrucieństwo działo się z powodu jednego człowieka, żyjącego tysiące kilometrów za morzem, jednego człowieka, któremu nigdy nie dość było bogactwa, który zadeklarował ten ląd jako swój, i ludzi żyjących tutaj jako swoją własność.

Krwawy kolonizator

Człowiekiem tym był…

<<<CZYTAJ DALEJ i ZOBACZ ZDJĘCIA>>>


UDOSTĘPNIEŃ