Wielki Marsz Życia Polaków i Polonii (Wideo)

Dziś odbył się Wielki Marsz Życia i Polonii, którego inicjatorem jest znany dziennikarz i publicysta Witold Gadowski. Marsz ten to przede wszystkim upamiętnienie zabitych Polaków w Auschwitz.

Zobacz: Gorący temat: Iwona Hartwich ujawniła swój prawdziwy cel. Zaskoczeni? (wideo)

Oto co sam organizator mówi o tej inicjatywie i jak wiele ludzi ona zebrała.

Pragnę poinformować, że odbyłem długą i budującą rozmowę z metropolitą krakowskim, który będzie celebrował 14 sierpnia Mszę Świętą w Auschwitz. To będzie coś pięknego i naprawdę niesamowitego. Niezwykle cieszę się, że abp Marek Jędraszewski będzie tego dnia razem z nami – mówi w rozmowie z PCh24.pl Witold Gadowski, organizator Marszu Życia Polaków i Polonii, który 14 sierpnia odbędzie się w Oświęcimiu.

 

14 sierpnia w Oświęcimiu odbędzie się organizowany przez Pana Marsz Życia Polaków i Polonii. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że tego dnia będziemy obchodzić również kolejną, już 78. rocznicę śmierci św. Maksymiliana Kolbego. Czy właśnie dlatego wybrał Pan tę datę na organizację tego wydarzenia?

Jak najbardziej. Uważam świętego Maksymiliana Kolbego za największego bohatera II Wojny Światowej i dlatego postanowiłem przypomnieć, że ten wielki Polak i święty Kościoła Katolickiego nigdy nie zostanie przez nas zapomniany i zawsze będzie dla nas wzorem do naśladowania.

To jednak niejedyny powód tej daty na zorganizowanie Marszu Życia Polaków i Polonii w Oświęcimiu. Chcemy bowiem pokazać, że w Oświęcimiu ginęli przede wszystkim obywatele Rzeczypospolitej.

Polacy byli ofiarami.

To bardzo smutne, co Pan mówi. Jak to jest, że my — Polacy, najwięksi poszkodowani II Wojny Światowej musimy przypominać, że to przede wszystkim my ginęliśmy w tym strasznym miejscu?

Dzieje się tak, ponieważ w ogóle nie dbamy o naszą pamięć i naszą historię. To z kolei wynika z braku w nas odwagi oraz swoistego poświęcenia dla dobra ojczyzny. Ilu Polaków potrafi za darmo, z potrzeby serca poświęcić czas na dbanie o dobre imię Rzeczypospolitej? Ilu z nas w ogóle widzi potrzebę walki o prawdę? Jeden procent? Trzy procent? Pięć procent? A co z pozostałymi?

 

Postanowiłem chociaż trochę zmienić ten stan rzeczy i pokazać, że możemy go przezwyciężyć. Marsz Życia Polaków i Polonii w Oświęcimiu to odpowiedź na polityczne, medialne, kulturowe zaniedbania w tej sprawie. Ani politycy, ani inni działacze nie będą podejmować tego typu działań, bo są zbyt wyrachowani. Dlatego też postanowiliśmy zorganizować wszystko w ramach inicjatywy obywatelskiej i już teraz mogę zapewnić, że będziemy powtarzać to, co roku niezależnie od tego, czy się to komuś podoba, czy nie, a proszę mi wierzyć — tych drugich jest dużo więcej.

 

Jak zareagowano na informacje o Marszu w Oświęcimiu?

Przygotowania trwają od sześciu, a nadal nie wiemy jak zachowają się władze Muzeum Auschwitz-Birkenau. Ich postawa jest co najmniej bardzo zagadkowa, chociażby dlatego, że po cichu rozpuszczają o nas — organizatorach Marszu — najgorsze informacje.

 

Miejscowa reakcja też jest co najwyżej umiarkowana. Poza salezjanami, którzy są odważni, którzy nas wspierają i wobec których jestem pełen podziwu.

Są tacy, którym przeszkadza.

Skąd ta nieprzychylna obojętność wobec waszej inicjatywy?

Powód jest prosty. Muzeum Auschwitz-Birkenau ma ogromne wpływy w samym Oświęcimiu i niejednokrotnie dało nam do zrozumienia, że nie jest przychylne temu, co robimy tak, jakby władzom tej instytucji przeszkadzało podkreślanie o obecności Polaków w tym miejscu. Takie odnoszę wrażenie, bo przecież nikt mi tego otwarcie nie powiedział. Dlaczego mam jednak myśleć inaczej, skoro muzeum robi wszystko, aby Marsz nie doszedł do skutku?

 

Ilu spodziewa się Pan w środę uczestników?

Trudno powiedzieć, ponieważ z jednej strony jest to pierwsza edycja tego wydarzenia, a z drugiej po prostu obawiamy się czy uda nam się, mówiąc kolokwialnie, ogarnąć wielką masę ludzi. Spodziewamy się kilku tysięcy osób, ponieważ tyle udało nam się rozprowadzić darmowych białych i czerwonych koszulek z wizerunkiem św. Maksymiliana Kolbe. Wierzę, że wszyscy, którzy je odebrali i nie tylko oni, stawią się w środę na Marszu.

Wielkie święto Polonii

Wielu przedstawicieli Polonii amerykańskiej można było zobaczyć już w sobotę w Krakowie podczas modlitwy przed Kurią w intencji abp. Marka Jędraszewskiego…

Wiem o tym i mogę tylko dodać, że prawdopodobnie wszyscy przedstawiciele Polonii, którzy byli w sobotę, pod kurią w Krakowie pojawią się również w środę w Oświęcimiu.

 

Mało tego! Pragnę poinformować, że odbyłem długą i budującą rozmowę z metropolitą krakowskim, który będzie celebrował 14 sierpnia Mszę Świętą w Auschwitz. To będzie coś pięknego i naprawdę niesamowitego. Niezwykle cieszę się, że abp Marek Jędraszewski będzie tego dnia razem z nami.

 

Mogę również poinformować, że na nasz Marsz przybędą Polacy nie tylko z USA, ale również z Australii, Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii, Cypru i wielu innych krajów. Dominować będą jednak polscy patrioci — z Krakowa, Warszawy, Gdańska, Łodzi, Lublina, Poznania, Wrocławia i dziesiątek innych miast i miejscowości. Zapraszamy wszystkich. Dla nikogo nie zabraknie miejsca, ponieważ nasz Marsz nie jest imprezą przeciwko komuś lub czemuś. To jest marsz dla Polski i Polaków! To marsz dla naszych ojców i dziadków, którym jesteśmy winni pamięć, ponieważ zostali w bestialski sposób zamordowani przez Niemców.

źródło – Pch24.pl, Media Narodowe

Polecamy:

Cezary Żak został wygryziony przez tego aktora! Fani w szoku

Mało znane taśmy Kukiza szokują. Oto prawdziwa twarz lidera ruchu k’15 (wideo)

Margaret przerywa milczenie, co na to Szpak? Cała prawda o The Voice of Poland

 

 


UDOSTĘPNIEŃ