Gdańsk chce przeznaczyć ogromną kwotę na… Marsz Kobiet

Festiwal dla blogerek w Gdańsku ma kosztować podatników ponad 575 tys.influencerek, instragramowiczek, youtuberek, trendsetterek oraz wszystkich kobiet, które na co dzień są aktywne w Internecie. 

Zobacz: Prawica pęka ze śmiechu: Klaudia Jachira startuje do sejmu z list Koalicji Obywatelskiej (WIDEO)

Formuła Festiwalu Kobiet jest bardzo nie jasna, budzi wiele zastrzeżeń i raczej nie jest zgodna z samym jego przesłaniem. Całe wydarzenie odbędzie się 23 i 24 listopada w Europejskim Centrum Solidarności. Niestety jest ono komentowane dość niepochlebnie i raczej nie ma dobrej opinii.

Gdański festiwal dla ideologicznych wartości?

Jak podaje trojmiasto.pl-Gdańsk, za jego organizację zapłaci dokładnie 575 tys. 400,15 zł gdyńskiej spółce SeeBloggers, która organizowała dotychczas siedem edycji „największego festiwalu dla influencerów w Polsce” (ostatni raz w czerwcu w Łodzi.

 Te, które wykorzystują media społecznościowe do słusznych celów”. Minimalnym wymogiem jest posiadanie jednego profilu/kanału/konta na portalu społecznościowym. Portale takie jak Facebook, Instagram, YouTube lub Twitter, na którym na bieżąco są publikowane nowe treści.

Ze wszystkich zgłoszeń wybranych zostanie tysiąc uczestniczek, dla których udział w wydarzeniu będzie bezpłatny. Dodajmy, że noclegów organizator nie zapewnia, a impreza odbywa się w należącym do gminy obiekcie. Siedzibą festiwalu będzie ECS, czyli budynek należący do miasta. Festiwal rozdawnictwa?

Skąd zatem kwota aż ponad pół miliona złotych na organizację tego przedsięwzięcia?

Polecamy:

Magda Gessler śpiewa w TVN. Tego jeszcze nie widziałeś

Szokujące ustalenia ws gwałtu. Jarosław Bieniuk ma problem

Szok! Nie uwierzycie kto miał zostać jurorem w „The Voice of Poland”

 

 

 

 


UDOSTĘPNIEŃ